Dzieci kontra warzywa i owoce

Bo zdrowa dieta maluchów jest ważna

Dzieci kontra warzywa i owoce

Postprzez Brunsiaczek » 10 cze 2012, o 16:56

Co zrobić, gdy dziecko nie chce jeść warzyw i owoców? Właśnie stoję przed takim problemem...


Jak przekonać dziecko do jedzenia warzyw?
Twoje dziecko jest niejadkiem i nie chce jeść warzyw? Sałata, marchewka i brokuły mogą je wystraszyć i wypędzić z kuchni? Nie martw się nie jesteś jedyną Mamą, która ma takie problemy. Przeczytaj jak inne Mamy poradziły sobie z przekonaniem swojego dziecka do jedzenia warzyw.
Ja jestem mama 2 letniej Gabrysi i ona podobnie jak jej tata nie chciała jeść warzyw. Natomiast po mnie odziedziczyła miłość do zwierząt. Wpadłam na pomysł i uruchomiłam córce animal planet i oglądałam z nią wszystkie programy o zwierzątkach tłumacząc co jedzą i dlaczego są takie ładne i fajne. Następnie zabrałam ja do zoo aby mogla zobaczyć na żywo. Później kupiliśmy jej chomika, którego karmiła. Teraz je jarzynki i owoce bo chce być taka fajna jak zwierzątka i mieć tyle siły. A chomik niestety czasami dostaje od niej kiełbasę albo mięsko z obiadu które bardzo lubi!czasami córeczka podkrada mu z miseczki warzywa!

Autor: Agnieszka G.

Moja córcia ma trzy latka i opowiadam jej bajeczki o warzywach, że są zdrowe, że kto je warzywa jest duży i silny itp. Potem, przy obiadku już, mówię jej, że marchewka bardzo się ucieszy jak ją Wikusia zje, i będzie wołać w brzuszku Hura!!! Na razie córka jest mała i daje się tymi bajeczkami przekonać, choć później bajeczki mogą już nie wystarczyć i znajdę inny sposób.

Autor: Renata W.

Aby dziecko polubiło warzywa, należy je przyzwyczajać do ich smaku od samego początku tzn. przy rozszerzaniu diety mlecznej. Proponuję zacząć rozszerzanie diety mlecznej od zrobionych samodzielnie papek z warzyw (najlepiej z rolnictwa ekologicznego) z dodatkiem kilku kropel oliwy z oliwek lub odrobiną dobrego gatunku masła. Możemy zacząć od warzyw rzadko uczulających i smacznych, takich jak marchew, dynia lub połączyć je z ziemniaczkami, ryżem. Przy posiłku najpierw podać pierś (lub butelkę), następnie za pomocą malej łyżeczki podawać warzywa i posiłek również zakończyć piersią. Istotna jest również technika karmienia - poczekajmy, aż dziecko samo zbierze pokarm z łyżeczki bez wycierania jej o górną wargę. Taki sposób jak twierdzi znany fizjoterapeuta Paweł
Zawitkowski jest zupełnie nieprawidłowy. Ważne, aby wprowadzać nowe pokarmy, gdy dziecko nie jest śpiące, marudne, dobrze się czuje. Gdy początkowo odmawia, nie poddawać się, odczekać kilka dni i spróbować znowu, lub połączyć warzywa np. z jabłuszkiem, sokiem jabłkowym, wymieszać z mlekiem mamy. Zawsze najważniejszy jest dobry przykład - jedzmy więc warzywa i my - dorośli. Jak wiadomo my rodzice jesteśmy pierwszymi nauczycielami swoich dzieci, one uczą się przez obserwację - od nas:).

Autor: Anna A.

To proste.... trzeba urządzić mu teatrzyk warzywny. Warzywa będą mówić różnymi głosami... cieszyć sie jak dziecko choć ugryzie jeden z nich.... b to ich nie będzie bolało tylko sprawiało ze będą miały w sobie wiele witamin i oddawały dziecku moc.

Autor: Marta W.

Wg mnie przekonywanie dziecka do jedzenia warzyw powinno odbywać się poprzez zabawę. Zmuszanie, czy też stosowanie kar nie przynosi spodziewanych efektów a jedynie zniechęca dzieci do kolejnej próby. Oto moje sprawdzone metody na "warzywnych niejadków":
-Polecam wykonywać z maluchem śmieszne kanapeczki, do których dekoracji wykorzystujemy warzywa-np.szczypiorek jako wąsy dla kota, plastry marchewki ułożone w piękny kwiatek itp.
-Kolejny sposób to "Warzywne zgadywanki"(zawiązujemy maluchowi oczy i wkładamy do ust znane mu kawałeczki warzyw-zadaniem dziecka jest odgadywanie nazw warzyw).
-"Warzywny teatrzyk"- możemy umówić się z dzieckiem ,że najpierw przygotujemy z wybranych warzyw kukiełki, potem zrobimy przedstawienie a na koniec wykorzystamy je do zupy lub sałatki.
-Piosenki (np."Ogórek wąsaty"), wierszyki (np."Na straganie"), kolorowanki oraz bajki z warzywami w roli głównej także przekonują maluchy do ich jedzenia.
-Ze swoim maluszkiem na wiosnę zakładam warzywny ogródek, który pielęgnujemy, obserwujemy jak rośnie, a potem z dumą pokazujemy naszym gościom i przygotowujemy kanapki z "własną zieleninką", która smakuje o wiele lepiej i jest bardzo zdrowa.

Przyzwyczajanie do jedzenia warzyw powinniśmy zacząć już u kilkumiesięcznego brzdąca, bowiem dobre nawyki najlepiej kształtować od początku! To wg mnie jest największy sekret i najskuteczniejsza z metod.

Autor: Marta S.

Mój 3-latek nie należy do smakoszy warzyw,więc żeby przemycić mu je do menu staram się go zachęcać do wybierania warzywka a następnie pozwalam mu razem ze mną przyrządzić danie. Frajdy przysparza namw spólne wycinanie buziek np. w ziemniaku lub tworzenie węża z marchewki. Synek z apetytem zjada nasze stworki:)

Autor: Monika S.

Dzieci z reguły nie lubią warzyw.Moje niestety też...Ale mam na to sposób.Robię wszystko aby jedzenie kojarzyło się z czymś sympatycznym.I tak np.włączam bajkę i mówię ,że np.ta marchewka wygląda dokładnie tak jak ta którą z takim apetytem zjadła mała księżniczka,albo ten groszek to pewnie specjalnie przyturlał się do ciebie z tej reklamy itp.Dodatkowo aby moje dzieci chętnie jadły warzywa odpowiednio je układam robię różne obrazki na talerzu,dobieram je tak aby wyglądały pięknie,kolorowo i apetycznie.Robiąc zakupy z dziećmi również pytam się na co miałyby dziś ochotę na jakie warzywa i pozwalam (oczywiście z moją pomocą i pod moim okiem)wybrać warzywa,włożyć do woreczka czy do koszyka.Dzieci są dumne że mogą same a potem chętniej je zjadają.Może nie są to jakieś wymyślne sposoby ale najważniejsze,że na moje dzieci to działa:)

Autor: Beata P.

Dziś moja kochana córeczka uwielbia owoce i warzywa.
Kiedy była młodsza opowiadałam jej różne bajki i historyjki o szczęśliwych i zdrowych dzieciach jedzących warzywa, o marchewkach i pomidorach i innych na pierwszy rzut oka dziecka niezbyt pociągających "smakołykach". Często zmieniałam sposób podawania danego warzywka- czasami jako surówkę, innym razem na pizzy, a kolejnym tylko jako przekąskę.
Myślę, że sposób można polecić każdej mamie, która ma odrobinę cierpliwości, a już w krótkim czasie zapomni jakiego miała małego niejadka w domu.

Autor: Dorota G.

Jak przekonać dziecko do jedzenia warzyw? bardzo prosto - wystarczy dać mu dobry przykład i z posiłku zrobić jedną z przyjemniejszych chwil dnia. Nie ma wspanialszej zabawy niż np. naprzemienne karmienie się brokułkami, marchewkami czy rzodkiewkami! Gdy dziecko widzi, że mamusia i tatuś zajadają ze smakiem warzywa, samo nabiera ochoty na owe przysmaki. Można również układać z warzyw wesołe kolorowe i apetyczne obrazki, które umilą posiłki. Warzywa to przecież same pyszności i trzeba udowodnić to dziecku, a będzie dobrze się rozwijać! Myślę, że to jest bardzo ważne, bo w przyszłości ono będzie dawało przykład swoim
dzieciom.

Autor: Rokasana L.

Moje dziecko już od małego jadło zmiksowane owoce i warzywa. Teraz tez je bez problemu, gdyż widzi jak my się nimi zajadamy, a surówka do obiadu jest zawsze. Fakt , ze nie lubi wszystkich ale większość zjada z apetytem, Moim zdaniem najlepszym sposobem na naukę jedzenia warzyw jest pokazanie ze my tez je jemy ze smakiem :)

źródło: www.strefamamy.pl, 2012-06-10
Obrazek
Avatar użytkownika
Brunsiaczek
 
Posty: 1661
Dołączył(a): 9 cze 2012, o 20:10
Lokalizacja: Gostyń

Re: Dzieci kontra warzywa i owoce

Postprzez Moli » 12 cze 2012, o 21:18

U nas z owocami nie ma żadnego problemu, Misio wsysa wszystkie jak leci od porzeczek po arbuzy i woli owoc niż np. biszkopta, wafelka itp. Z warzywami różnie, ale też nie mogę narzekać - bardzo lubi gotowane brokuły (!!), marchewkę gotowaną lub surową, ogórki świeże i kiszone, rzodkiewkę. Nie chce jeść tylko sałaty i ostatnio pomidory mu się odwidziały.

Ja nie wiem po kim on ma takie zdrowe nawyki :scratch
Zuch Misio <serduszka> i Mały Bohater Mikołajek <serce>
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Moli
 
Posty: 639
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 18:30

Re: Dzieci kontra warzywa i owoce

Postprzez sweet_dream » 13 cze 2012, o 10:22

a u nas lipa, jeśli chodzi o owoce to generalnie je je najbardziej banan i jabłko, czereśnie i czasem winogrona. No a warzywa hmmm ziemniaki chyba w każdej postaci no i czasem buraczki. A tak niestety nie potrafię jej przekonać do zjedzenia kalafiora czy choćby marchewki- nawet w rosole jak jest to go nie chce jeść :(
Najchętniej by jadła mięsko, kiełbaski.... itp. Mały mięsożerca
ObrazekObrazek

_______________________________
Kochać kogoś, to przede wszystkim pozwalać mu na to, żeby był, jaki jest.
Avatar użytkownika
sweet_dream
 
Posty: 231
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:38
Lokalizacja: śląsk

Re: Dzieci kontra warzywa i owoce

Postprzez poliglutka » 13 cze 2012, o 12:32

Lesio to dziwny typ. Nie lubi warzyw typu sałata, pomidor, ogórek- więc jego kanapki są bardzo łyse i ubogie :sad: Nie lubi truskawek, mandarynek, nawet nie chciał zjeść arbuza!! Jabłka mu zbrzydły i nie chce, gruszki tak samo. Ratujemy się owocami ze słoika, żeby chociaż cokolwiek tych witaminek złapał. Na cudowania typu - pokażę Ci synku że zwierzątko je sałatę to może i Ty zjesz Lesio póki co jest chyba za głupiutki. Muszę poczekać :)
Teraz wiem że MY da się podzielić na trzy :)
Obrazek
Mam ciało 18-to latki. Trzymam je pod łóżkiem ;)
Avatar użytkownika
poliglutka
 
Posty: 2196
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:24
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dzieci kontra warzywa i owoce

Postprzez dria » 13 cze 2012, o 14:46

Rafał lubi prawie wszystko on to nic nie odmówi :)
Truskawki kupne nie zje,ale się nie dziwie jakieś takie kwaśne,ale mamy na ogródku i są słodziutkie i młody je ze smakiem i też inny smak.Aby wszystko z pamiętać co lubi bym musiała liste zrobić,aby niczego nie pominąć,ale napisze co teraz pamiętam owoce: pomarańcze,kiwi,arbuzy,truskawki-czereśnie z własnego ogródka,jabłka,gruszki,maliny itd z warzyw lubi też prawie chyba wszystko marchewki,kalafiory,brokuły itd nie lubi buraczków za bardzo i jakiś czas zbrzydły mu się pomidory,lubi szczypiorek sam leci na ogródek zrywa i je :) raczej nie mamy problemu
Obrazek
Obrazek
2 serduszka w pamięci * *
Avatar użytkownika
dria
 
Posty: 781
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:31

Re: Dzieci kontra warzywa i owoce

Postprzez elusia » 13 cze 2012, o 14:58

U nas póki co Młody całkowicie warzywno i owocożerny ;) Jedynie jabłko Mu nei pasuje - w żadnej postaci :doh:
Obrazek
Avatar użytkownika
elusia
 
Posty: 2527
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43
Kim jestem?: Mamusią Ludzika ;)

Re: Dzieci kontra warzywa i owoce

Postprzez maggie_rice » 13 cze 2012, o 15:10

Ja niestety toczę walkę ze swoim dzieckiem, aby zjadła jakiś owoc, nie wspominając o warzywku... :angry-tappingfoot: Musi mieć wielką ochotę, by skubnąć trochę banana, czy jabłka (bo najchętniej zje). Cytrusy wypluwa, truskawki raczej też (tylko raz zdarzyło się by zjadła kilka, musiała być na prawdę głodna :) ) Marchewka tylko z rosołu i to po usilnych próbach oszukańczych :em3600
Nie było by tak źle, gdyby chciała jeść coś innego... tylko ja mam w domu 20 miesięcznego kaszkowca, gardzącego innym jedzeniem :sad: No chyba, że dostanie coś słodkiego :)
Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne...

Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
maggie_rice
 
Posty: 199
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:31

Re: Dzieci kontra warzywa i owoce

Postprzez honey1919 » 13 cze 2012, o 15:17

U nas póki co są słoiczki, oprócz zupek jarzynowych to raczej lubi wszystko, zupki jarzynowe oszukuję dodając trochę kleiku ryżowego, aby zasłodzić delikatnie i wtedy dziecko wcina :)
Obrazek
Avatar użytkownika
honey1919
 
Posty: 2137
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:55
Lokalizacja: waw


Powrót do Kuchnia Malucha

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron