Leki naszych Dzieci

Zdrowie Maluchów jest najważniejsze :)

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez poliglutka » 14 lis 2013, o 22:47

O dzięki za odzew emo <buziak> , tak Leszek chory, dostał właśnie pierwszy raz w życiu antybiotyk i dlatego się bardzo denerwuję jak go zniesie.
Teraz wiem że MY da się podzielić na trzy :)
Obrazek
Mam ciało 18-to latki. Trzymam je pod łóżkiem ;)
Avatar użytkownika
poliglutka
 
Posty: 2196
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:24
Lokalizacja: Warszawa

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez kitek » 14 lis 2013, o 23:04

poliglutka pulneo bardzo popularny syrop, nie słyszłam zeby komus "zle" słuzył:) a augmentin to najpopularniejszy antybiotyk wsród dzieci, ciezarnych i karmiących;)w szpitalu 90% dzieci go dostaje, ja w połogu tez brałam;) nie boj żaby zestaw standard :)
Obrazek
kitek
 
Posty: 2829
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:09
Lokalizacja: W-w
Kim jestem?: Wiktorkową mamusią:)

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez poliglutka » 14 lis 2013, o 23:09

kitek o, dzięki za informację :) <okok> <buziak>
Teraz wiem że MY da się podzielić na trzy :)
Obrazek
Mam ciało 18-to latki. Trzymam je pod łóżkiem ;)
Avatar użytkownika
poliglutka
 
Posty: 2196
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:24
Lokalizacja: Warszawa

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez Mika » 14 lis 2013, o 23:23

kitek napisał(a):pulneo bardzo popularny syrop, nie słyszłam zeby komus "zle" słuzył:) a augmentin to najpopularniejszy antybiotyk wsród dzieci, ciezarnych i karmiących

Zgadza się.
poliglutka moje brało i jedno i drugie, ale żadnych skutków ubocznych nigdy nie było ani po tych lekach ani po innych. Jeśli się nie mylę fosidal jest zamiennikiem pulneo, a moje dziecko jakoś lepiej go znosiło smakowo.
Obrazek ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mika
 
Posty: 3830
Dołączył(a): 9 cze 2012, o 12:13
Kim jestem?: Wiedźmą ;)

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez Nanien » 14 lis 2013, o 23:26

pulneo jest obrzydliwy w smaku (dawniejszy eurespal), u nas Olkowi nie pomagał niestety:( efektów ubocznych nie było
ObrazekObrazek
Nanien
 
Posty: 2856
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 18:14
Lokalizacja: Wielkopolska
Kim jestem?: Mamusia Olinka :)

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez mała20 » 28 lis 2013, o 23:47

Dziewczyny muszę kupić jakies leki Mareczkowi bo ma straszny katar taki że nie moze dac rady sam wydmuchac do końca i kaszel taki mokry.Co mu moge kupić?cos niedrogiego a żeby choc coś pomogło przy tym katarze.Myślałam o syropie Lipomal kiedys mu tez dawałam ale nie wiem sama?Co radzicie?
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
mała20
 
Posty: 751
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez emo » 29 lis 2013, o 09:36

mała20 polecam Lipomal, tani i dobry, ale może warto jakiś Flavamed na kaszel albo Flegaminę?
ObrazekObrazekObrazek
emo
 
Posty: 1026
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 18:36

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez Mika » 29 lis 2013, o 09:39

mała20 ja jeszcze polecam herbapect junior dla dzieci, na mojego jakoś bardziej działa niż lipomal no i woda morska do nosa i katarek do odkurzacza na taki katar głęboki inaczej u nas nie schodził katar.
Obrazek ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mika
 
Posty: 3830
Dołączył(a): 9 cze 2012, o 12:13
Kim jestem?: Wiedźmą ;)

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez honey1919 » 29 lis 2013, o 10:02

krople Nasivin są dobre, u nas szybko odtykają nosek i katar łatwo spływa
Obrazek
Avatar użytkownika
honey1919
 
Posty: 2137
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:55
Lokalizacja: waw

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez gaja32 » 12 paź 2014, o 12:24

ja też w sprawie kataru. Michałek ma katar już od ponad miesiąca! W tym czasie nie było ani jednego dnia bez kataru. Zawsze wyciągam tym aspiratorem - bywa, że bardzo dużo, czasem mało, ale zawsze!
Przez ten miesiąc Misio brał już syrop clemastinuym i Sol Baby. Potem zestaw Clemastinum i Lipomal. Potem gardło zrobiło się brzydkie i dostał antybiotyk Ospamox. Katar nadal miał się dobrze, więc dostał Zyrtex (bo może to jednak alergiczne) i dalej nic!
Ponieważ ten katar tyle trwa to zdarzało się, że rano byał odrobinę zachrypnięty, zakaszlał - dawałam mu syrop z cebuli, daję vitaminę c (VitaCea), robiłam nebulizatorem inhalacje z soli fizjologicznej oraz inhalacje z rumianku i tymianku. Smarowałam klatkę piersiową. I nic!

Wczoraj znów dostał gorączki. Zawiozłam go na świąteczną opiekę. Żadnych zmian osłuchowych, gardło ok. Lekarz powiedział, że być może coś się dopiero wykluwa, żeby dawać syrop przeciwgorączkowy i wapno, vit. c - standard, a w poniedziałek pokazać się pediatrze, jesli nadal będzie gorączkował. Katar od miesiąca u rocznego dziecka w ogóle go nie zainteresował.

Ja już nie wiem, co robić. U nas zawsze katar to początek dramatu w odcinkach. Macie jakieś doświadczenia? Co jeszcze mogę zrobić, żeby sie tego paskudstwa pozbyć?!
Obrazek

Obrazek
gaja32
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 13 cze 2013, o 14:09
Lokalizacja: Zagłębie
Kim jestem?: mamusią moich Synów

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez Gaba » 12 paź 2014, o 12:33

gaja32 zakrapiasz kinola woda morską i oklepujesz plecki? U nas to zawsze podstawa przy katarze... i nie wiem czy dzieki temu, czy to zbieg okolicznosci ale do tej pory nie bylo u nas zadnych szopek odkatarowych...
A jaki masz aspirator? Fridę? Ja polecam katarek, ten do odkurzacza... odciąga się nieporównywalnie więcej niż fridą...
Z syropów u nas sprawdza się juz drugi raz neozine. (teraz ją reklamują)
Nic więcej nie podpowiem, bo i doświadczenia z tak przewlekłym katarem nie mam... ale jeśli nie oklepujesz plecków a glutki odciagasz fridą, to ja bym upatrywała przyczyn własnie w zaleganiu smarków...
Druga sprawa, że Krzyś pewie przynnosi do domu przedszkolne zarazy i moze to tu problem i pewnie tez niedlugo mminiebo się Misiek uodporni?
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Gaba
 
Posty: 1950
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:35

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez gaja32 » 12 paź 2014, o 20:42

Gaba plecki oklepuje, a o psikaniu sola morska przeczytalam tomy. Jedni stanowczo odradzaja, inni chwala. Ja najpietw pryskalam. Potem naczytalam sie, ze za duzo to niedobrze (psikslam 5 raxy dziennie, bo tak pisali w ulotce). Potem psikalam tylko dwa raxy. Tetaz wcale, a kataru wyciagam mase... Aspirator faktycznie mam fride. Chyba kupie ten do odkurzacza. Wvzoraj pytalam w aptece, ale akurat nie mieli.
Jeszcze zapomnialam, ze stosuje masc majerankowa i oilbas...
Dzieki Gaba!
Obrazek

Obrazek
gaja32
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 13 cze 2013, o 14:09
Lokalizacja: Zagłębie
Kim jestem?: mamusią moich Synów

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez honey1919 » 12 paź 2014, o 23:01

gaja32 ja z racji moich wiecznie chorych zatok poszłam we wrześniu do lekarza. Babeczka przepisała mi tabletki Claritine. W ulotce jest napisane, że dla dzieci poniżej 30kilo zalecany jest syrop a nie tabletki.
Powiem Ci, że ja po tych tabletkach poczułam znaczną ulgę. Katar minął po kilku dniach, a zawsze męczy mnie ok 3 tygodni. Miałam brać tydzień, i tak brałam, ale już szybciej odczułam, że działają :)
Jest to lek przeciwalergiczny. Nie wiem jakie ma u was podłoże ten katar, ale może warto zgłębić temat.
Na mnie te tabletki działają rewelacyjnie. Ostatnio znowu miałam chore zatoki, po 3 dniach brania tego leku katar zniknął.
Albo może spróbuj srebra, tego co polecała justyna3003? Tylko nie wiem, czy dla takich maluchów można :)
Obrazek
Avatar użytkownika
honey1919
 
Posty: 2137
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:55
Lokalizacja: waw

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez gaja32 » 13 paź 2014, o 11:12

honey1919 no popatrz, nawet mam ten syrop w apteczce, musiał mi go kiedyś ktoś dla Krzysia zapisać. Dziś popołudniu Michałek ma wizytę u pediatry. Niestety, tata z nim pójdzie, bo ja muszę zawieźć Krzysia na urodziny do kolegi (niesamowite zdanie, ale mam dziecko duże!)
o srebrze zaraz poczytam. dzięki za odzew!
Obrazek

Obrazek
gaja32
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 13 cze 2013, o 14:09
Lokalizacja: Zagłębie
Kim jestem?: mamusią moich Synów

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez justyna3003 » 13 paź 2014, o 20:01

Srebro dzieciakowi można ale miejscowo, czyli do nosa, do gardła, na ranę. Przynajmniej ja tak daję Dominkowi -kropię po kropelce do dziurki w nosie 2-3 razy dziennie jeśli widzę początki kataru-a no i zazwyczaj po tym jednym dniu kropienia na drugi dzień nie ma nic już w nosie.
Leki antyalergiczne mają mechanizm obkurczania błony śluzowej dlatego działają przy katarze-czy to fenistil czy zyrtec czy claritine-ten sam mechanizm.
Obrazek


http://aniolekkropeczek.pamietajmy.com.pl/index.php
Kropeczek 7tc (*), Okruszek 5 tc (*), Ziarenko 5 tc (*)
Avatar użytkownika
justyna3003
 
Posty: 3355
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:40
Kim jestem?: Mamą Domisia

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez gaja32 » 13 paź 2014, o 21:10

Misio w swoim krótkim życiu po raz trzeci ma zastrzyki :(
Obrazek

Obrazek
gaja32
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 13 cze 2013, o 14:09
Lokalizacja: Zagłębie
Kim jestem?: mamusią moich Synów

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez Atk » 13 paź 2014, o 22:12

gaja32 przykro mi z powodu Michałka. Rzeczywiście to bardzo dużo jak na roczniaka <bezradny>
ObrazekObrazek
lubiła tańczyć, pełna radości tak...
Avatar użytkownika
Atk
 
Posty: 2732
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:51
Lokalizacja: Śląsk

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez justyna3003 » 14 paź 2014, o 08:54

współczuję! rozumiem że to antybiotyk tak?czy był robiony wymaz czy lekarz wali na slepo ?
zadbaj o odporność chłopcow bo będą łapać co chwilę i takie błędne koło.
Obrazek


http://aniolekkropeczek.pamietajmy.com.pl/index.php
Kropeczek 7tc (*), Okruszek 5 tc (*), Ziarenko 5 tc (*)
Avatar użytkownika
justyna3003
 
Posty: 3355
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:40
Kim jestem?: Mamą Domisia

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez Atk » 14 paź 2014, o 09:01

justyna3003 napisał(a):zadbaj o odporność chłopcow bo będą łapać co chwilę i takie błędne koło.


wczoraj właśnie rozmawiałam jak wzmocnić odporność u dziecka z zaprzyjaźnionym doktorem. No i on mi powiedział, że niestety odporność wzmacniać się powinno w wakacje. Leki na to zajmują układ immunologiczny, no i przez to go oczywiście osłabiają. Szkoda tylko, że w wakacje o tym nie wiedziałam <bezradny>
ObrazekObrazek
lubiła tańczyć, pełna radości tak...
Avatar użytkownika
Atk
 
Posty: 2732
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:51
Lokalizacja: Śląsk

Re: Leki naszych Dzieci

Postprzez gaja32 » 14 paź 2014, o 09:15

justyna3003 napisał(a): rozumiem że to antybiotyk tak?czy był robiony wymaz czy lekarz wali na slepo ?

tak, antybiotyk. Biofuroksym. Mąż twierdzi, że wczoraj na wizycie pediatra słyszała "niewielkie zmiany w oskrzelach". Ja nie wiem, czy w sobotę podczas tej wizyty nie można było temu jakoś zapobiec?! No nie znam się, więc się daję robić tym lekarzom w jajo. A wymazu żadnego nigdy nie miało żadne z moich dzieci <bezradny>
Misio dostał też Berodual - to jest do inhalacji.

Atk justyna3003 dzięki!
Obrazek

Obrazek
gaja32
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 13 cze 2013, o 14:09
Lokalizacja: Zagłębie
Kim jestem?: mamusią moich Synów

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zdrowie naszych dzieci

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron