Okulista dziecięcy

Zdrowie Maluchów jest najważniejsze :)

Okulista dziecięcy

Postprzez elusia » 26 lip 2012, o 08:54

Nasz Szymuś zezuje. Nie jakoś tragicznie, ale pani pediatra zasugerowała wizytę u okulisty. Właśnie szukam jakiegoś, ale chciałam zapytać czy któraś z Was wie jak wygląda taka wizyta z niemowlakiem u okulisty? I jak wygląda ewentualne leczenie? Czy to tylko jakieś ćwiczenia oczka, taka rehabilitacja? No bo Mu chyba oczka nie zakleją,za mały na to, prawda? Podzielcie się doświadczeniami ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
elusia
 
Posty: 2527
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43
Kim jestem?: Mamusią Ludzika ;)

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez Atk » 26 lip 2012, o 09:00

Elusia, ja miałam zeza do pierwszej klasy szkoły podstawowej, od maluszka. Dostałam okularki z zaklejonym oczkiem chyba coś około 2 lat (dopytam mamę), i tak mi zaklejali raz jedno, raz drugie, raz wcale, dopiero w szkole podstawowej ściągnęłam to.
ObrazekObrazek
lubiła tańczyć, pełna radości tak...
Avatar użytkownika
Atk
 
Posty: 2732
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:51
Lokalizacja: Śląsk

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez dria » 26 lip 2012, o 09:18

elusia warto się przejść i zapytać,ale np moja mówiła,że do któregoś miesiąca to normalne,Rafał też zezował mi,ale już mu przeszło.Siostrze r synek też zezował,ale gdy skonczył 2 lata dopiero mu jakieś okularki dali.Ale tyle ile lekarzy tyle opinii,jeden pewnie wcześniej by zalecił drugi poźniej.
Obrazek
Obrazek
2 serduszka w pamięci * *
Avatar użytkownika
dria
 
Posty: 781
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:31

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez elusia » 26 lip 2012, o 09:34

Nasza pani pediatra jest z gatunku panikujących, ale może i dobrze - lepiej 5 wizyt u specjalisty za duzo niż 1 za mało ;) Ona twierdzi, ze zez do 3 miesiąca życia jest ok, potem juz nie jest ok ;) Zobaczymy ;) Udało mi się znaleźć okulistę - idziemy w poniedziałek już! <lol>
Obrazek
Avatar użytkownika
elusia
 
Posty: 2527
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43
Kim jestem?: Mamusią Ludzika ;)

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez emo » 26 lip 2012, o 09:37

elusia, super, że tak szybko znalazłaś okulist ę :)
Mój Marcin też zezował, ale lekarz powiedział że tak może być i żeby poczekać chyba do bilansu 2latka i jak wtedy będzie dalej zezował to coś z tym robić. Ale na szczęscie po zezie nie zostało żadnego śladu :)
ObrazekObrazekObrazek
emo
 
Posty: 1026
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 18:36

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez dria » 26 lip 2012, o 12:40

elusia tak jak mówiłam co lekarz to inna opinia,ja sie pytałam mojej okulistki co ja chodzę,ale dzieci też przyjmuje ja jestem zadowolona ja nie pamiętam do którego miesiąca mi mówiła,ze dziecko moze zezować ale coś do roku albo troszeczkę wiecej.Ale lepiej dmuchać na zimne,warto się przejść.
Obrazek
Obrazek
2 serduszka w pamięci * *
Avatar użytkownika
dria
 
Posty: 781
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:31

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez Brunsiaczek » 26 lip 2012, o 21:01

elusia- pewnie narazie dostaniecie jakieś ćwiczenia oczka, na okularki jeszcze za mały :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Brunsiaczek
 
Posty: 1661
Dołączył(a): 9 cze 2012, o 20:10
Lokalizacja: Gostyń

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez justyna3003 » 26 lip 2012, o 21:07

Ja zezowałam, pamiętam moje okropne pomarańczowe okulary jak miałam 3-4lata, też miałam chodzić z jednym zasłoniętym okiem.Nie chodziłam, zdejmowałam, rzucałam-na 1 kontroli lekarka mówi"Dziecko ty chyba spałaś w tych okularach nawet, bo nie ma śladu zezika", a moja mama " tak tak, na palcach jednej ręki można policzyć godziny, kiedy okulary były na nosie" i tak zez pszeszedł sam, mięśnie oka same się w te kilka miesięcy wzmocniły w miarę mojego ogólnego wzrostu.
Pewnie Szymcio będzie miał zakrapiane oczka na wizycie, biedactwo <pocieszacz>
Obrazek


http://aniolekkropeczek.pamietajmy.com.pl/index.php
Kropeczek 7tc (*), Okruszek 5 tc (*), Ziarenko 5 tc (*)
Avatar użytkownika
justyna3003
 
Posty: 3355
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:40
Kim jestem?: Mamą Domisia

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez elusia » 26 lip 2012, o 22:46

justyna3003 napisał(a):Pewnie Szymcio będzie miał zakrapiane oczka na wizycie, biedactwo

Eee,da radę, twardziel mały jest ;) Najwyżej zrobi koncert na 20 fajerek i orkiestrę dętą <idiota>
Obrazek
Avatar użytkownika
elusia
 
Posty: 2527
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43
Kim jestem?: Mamusią Ludzika ;)

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez klaudia » 25 maja 2013, o 21:58

elusia czy mogłabyś napisać jak wyglądała wizyta u okulisty ?? Nas też to czeka :( Już dawno mówiłam, że Patrycja robi zeza ale nikt oprócz mnie tego nie widział... pediatra oczywiście też nie zauważyła dopiero alergolog u której byliśmy kilka dni temu.
Obrazek
klaudia
 
Posty: 2084
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez elusia » 28 maja 2013, o 23:00

U nas wizyta wyglądała wtedy tak -weszłam,pan doktor:"On za mały na takie badanie, proszę przyjść jak skończy rok a zezik się będzie utrzymywał".Po roku zeza nie było,teraz znów jakby coś się zdarza, wizytę mamy za 2tyg.:-)
Obrazek
Avatar użytkownika
elusia
 
Posty: 2527
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43
Kim jestem?: Mamusią Ludzika ;)

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez smutna_lala » 11 wrz 2013, o 21:28

Byliśmy dziś u okulisty. Dostałam skierowanie od pediatry bo... Maciek wcześniak i nie widział go wcześniej okulista. Najpierw zakraplanie oczek -2 razy bo za 1 źrenice nie zareagowały tak, jak powinny, czekanie 20 minut po każdym zakropleniu no i wreszcie badanie - w ciemni. Ryku narobił co nie miara bo go z pielęgniarka trzymałyśmy a lekarka gmyrała w oku. I wiem, że nic nie wiem. Mówi baba: "siatkówka przyklejona ale nie wiem jeszcze czy będzie wada wzroku czy nie, proszę przyjść jak będzie miał rok ... ? WTF??? <co> To jest mu coś czy nie? I jeszcze: "czemu Pani dopiero teraz przychodzi?" bo sie kurna nic nie działo i nie dostałam od nikogo skierowania bo prócz wieku ciąży nie było wskazań- dostał 10/10/10 pkt Apgar, dość spora waga urodzeniowa i nie leżał w inkubatorze... wrrr <wnerw>
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
smutna_lala
 
Posty: 1326
Dołączył(a): 20 wrz 2012, o 10:26
Lokalizacja: Kraków
Kim jestem?: mamą MaciejKi ;)

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez kruszynka » 12 wrz 2013, o 20:28

smutna lala co szpital to zwyczaje. Ja przy wypisie Julci, dostałam 2 arkusze a4 po jakich specjalistach mam koledowac <idiota> . Owszem moja w inkubatorze lezala, ale retinopatia - czyli odklejanie siatkowki,bo o nia pewnie się rozchodzi, jest wynikiem wcześniactwa w ogole. Bo naczynia krwionośne na gałce nie zdazyly się jeszcze wyksztalcic w zyciu płodowym i u dzieci wcześnie urodzonych, często ten proces ulega zahamowaniu.
Julcia miała już w szpitalu 2 kontrole okulistyczne i niemal 2 tyg po wyjściu do domu, mialysmy kolejna. Pozniej przychodzilismy co miesiąc. dopiero chyba w czercu okulista orzekla ze widzimy się po skończonym roczku.
Sama nie ocenisz czy z siatkowka nic się nie dzieje. Bo te naczynia widzi tylko wziernikiem lekarz.
skoro miała mieszane uczucia, za miesiąc dla własnego sumienia, poszłabym z Mackiem do innego okulisty, bo prewencja przy retinopatii jest naprawdę kluczowa
ObrazekObrazek
kruszynka
 
Posty: 1097
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:23

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez klaudia » 2 lip 2014, o 20:17

Byliśmy dziś u okulisty. Jestem przybita , płakać mi się chce :( Według badania wyszła duża wada +1 na prawe oko i aż +3 na lewe... Pani dr. powiedziała, że to naprawdę dużo :( i, że to akurat najmniejszy problem, niepokojące jest to , że jest tak duża rozbieżność między jednym a drugim okiem. To sugeruje, że drugie oko jest prawdopodobnie słabsze i jeśli nic z tym nie zrobimy to może przestać na nie widzieć... Dostaliśmy receptę na okulary i mamy ćwiczyć to słabsze oko, nie wiem jak Pati zareaguje na okulary i jak przekona się do chodzenia z zaklejonym okiem ;(
Obrazek
klaudia
 
Posty: 2084
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez Mika » 2 lip 2014, o 20:37

klaudia będzie dobrze, można oko wyćwiczyć, wiem choć sama niestety nie miałam tego zdiagnozowanego i mam problem po dziś dzień, ale wiem że jest to możliwe od różnych lekarzy. Będzie dobrze <pocieszacz>
Obrazek ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Mika
 
Posty: 3830
Dołączył(a): 9 cze 2012, o 12:13
Kim jestem?: Wiedźmą ;)

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez buzia » 2 lip 2014, o 20:47

klaudia tak jak Mika uważam, że będzie dobrze. Koleżanki z pracy synek miał ten sam problem. Specjalnie piszę, że miał, bo dziś ma 9 lat i lada chwila Pani Doktor cofnie małemu okulary. Ale koleżanka mocno pilnowała, żeby oczko zasłaniać. Nawet jak był starszy do oglądania tv itp. Do szkoły nie chciał tylko chodzić, bo wiadomo wstydził się. Mogę się dopytać jutro jaką dokładnie miał tą wadę i Ci napiszę.
Buziaki
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
buzia
 
Posty: 1618
Dołączył(a): 13 cze 2012, o 00:22
Lokalizacja: Wawa
Kim jestem?: staraczka

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez honey1919 » 3 lip 2014, o 08:31

klaudia a co Cię skłoniło do odbycia wizyty? Jak taka wizyta wygląda?
Ala czasem zezuje lewym oczkiem, rzadko bo rzadko, ale jednak, też muszę iść z nią do okulisty, ale już mi słabo na myśl jak będzie wyła. Ona nawet nie da się zbadać stetoskopem bez ryku <bezradny>
Mam nadzieję, że Pati polubi okularki i szybko pójdzie :) <pocieszacz>
Obrazek
Avatar użytkownika
honey1919
 
Posty: 2137
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:55
Lokalizacja: waw

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez oresteska » 3 lip 2014, o 08:51

klaudia u sasiadow synka, jak mial 2 latka na bilansie wyszlo ze ma wzrok slaby, i sie okazalo ze jedno oko calkiem zdrowe a drugie ma -6!!! Chlopczyk chodzil z zaklejonym oczkiem pol roku, potem pol roku z otwartym. I tak dwa lata. Sasiadka mowila ze sie zmniejszylo do -2 juz, moze cie to jakkolwiek pocieszy <buziak>
ObrazekObrazek
Aniołek [*] 16.09.2011
Avatar użytkownika
oresteska
 
Posty: 1047
Dołączył(a): 13 cze 2012, o 07:24

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez klaudia » 3 lip 2014, o 15:56

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia :*
To, że są przypadki, że wada się cofa daje mi nadzieję, że nie będzie tak źle.

honey1919 Zaniepokoił mnie fakt, że Patrycja robiła od czasu do czasu lekkiego zeza. Już kiedyś pisałam o tym w tym temacie. Ale stopniowo zaczął zanikać i wydawało się, że wszystko jest ok. Zdarzało się jej od czasu do czasu zezować jednym okiem , bardzo rzadko ale czasem to wychwyciłam zwłaszcza jak była zmęczona. Byliśmy u okulistki kilka miesięcy temu, ona zeza nie stwierdziła, powiedziała, że możemy zbadać wzrok ale musimy jej podawać atropinę 2x dziennie przez 5 dni przed badaniem.Trzeba to robić bardzo ostrożnie i precyzyjnie bo to trucizna. Nie wyobrażałam sobie tego , nie miałam ochoty na codzienną szarpaninę z Patrycją, bo na pewno z własnej woli nie pozwoliła by nam wkroplić tych kropli. Chciałam się jeszcze skonsultować z innym lekarzem, bo słyszałam, że większość lekarzy podaje krople bezpośrednio przed badaniem. Czas leciał a my trafiliśmy do niej dopiero wczoraj...
Badania wyglądało mniej więcej tak:

Najpierw pokazywała Patrycji różne obrazki i obserwowała jak Pati wodzi za nimi wzrokiem. Później jakieś obrazki 3d, żeby sprawdzić czy dobrze widzi przestrzennie.Stwierdziła, że zeza nie ma. Wkropliła krople i powiedziała żebyśmy przyszli za ok 15 minut.
Następnie było badanie komputerowe i z tym był największy cyrk. Pewnie kiedyś miałaś i wiesz jak to wygląda :) Podchodziliśmy do niego 2 razy , Pati nie chciała się ustawić tak jak trzeba ani spojrzeć przez tą soczewkę. Dopiero jak jej zaczęłam opowiadać, że Pani jej teraz pokaże pieski, kotki , ze jej ulubiony gumme miś będzie tam tańczył to spojrzała.Potem Pani dr zgasiła światło , stanęła naprzeciwko nas z tablicą z obrazkami ( czarno biała tak jak u dorosłych , obrazki na górze największe później co raz mniejsze) i Pati mówiła po kolei co widzi. Poszło jej dobrze, rozpoznała nawet najmniejsze kółeczko na samym dole.Problem pojawił się gdy kazała zasłonić jedno oko, niestety nie udało się sprawdzić jak faktycznie Pati widzi bo wierciła się i odpychała rękę. Na koniec było badanie dna oka. Trwało chwilę, Pati siedziała na fotelu u M. na kolanach, dr wyświetliła na ścianie obraz słonia i kazała Patrycji patrzeć na niego a sama coś tam przykładała jej do oczu i świeciła ostrym światłem.
Na koniec powiedziała nam, że wada może okazać się w rzeczywistości jeszcze większa, bo krople były wkropione tylko raz a oczy dziecka mają zdolność do bardzo dużej akomodacji.Pocieszyła mnie mówiąc, że zwykle rodzice trafiają z takim problemem dużo później bo ciężko jest wychwycić np. tego zeza , który czasem się pojawia.To, że dziecko zezuje jednym okiem może oznaczać, że właśnie ono jest słabsze także honey1919 idź jak najszybciej do okulisty. Ja w życiu bym nie pomyślała, że Pati może mieć taką wadę, widzi wszystko dokładnie z daleka, potrafi zauważyć najmniejszy okruszek na podłodze i z bliska jak np. oglądamy książeczkę też ładnie wszystko rozpoznaje.Zastanawiamy się jeszcze nad tym, żeby jeszcze raz zrobić jej badanie , gdzieś indziej bo tak naprawdę cały wynik opiera się na badaniu komputerowym a nie dość, że to tylko maszyna to jeszcze Pati ciągle się wierciła i ani razu nie ustawiła się idealnie.Wiem, że na pewno czeka nas kupno okularów i ćwiczenia , chcę się tylko upewnić czy rzeczywiście muszą być tak mocne.
Obrazek
klaudia
 
Posty: 2084
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43

Re: Okulista dziecięcy

Postprzez honey1919 » 3 lip 2014, o 16:38

klaudia kurcze pójdę na pewno. Ala też wydaje się świetnie widzieć. Ale to oczko czasem na zdjęciu ucieka i czasem jak patrzy na coś. To są bardzo rzadkie sytuacje, ale jednak są.
Nie wyobrażam sobie tego wszystkiego z Alą, wątpię, żeby się udało cokolwiek zbadać bo Ala to taki dzikus i tchórz, no ale spróbować trzeba.
Obrazek
Avatar użytkownika
honey1919
 
Posty: 2137
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:55
Lokalizacja: waw

Następna strona

Powrót do Zdrowie naszych dzieci

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron