Szpital :(

Zdrowie Maluchów jest najważniejsze :)

Szpital :(

Postprzez karpuleczka » 7 lip 2012, o 13:58

Mam nadzieję, że będzie w tym temacie jak najmniej wpisów.
Zakładam temat, bo nie widziałam podobnego w którym mogłabym napisać, że....
wczoraj wróciłyśmy z Zosią z tygodniowego pobytu w szpitalu.

Zaczęło się dość dziwnie, jak na diagnozę postawioną przez lekarzy.
27.06.12 byłyśmy na szczepieniu - 2x. Było ok, ale na drugi dzień z Zosią zaczęło dziać się coś dziwnego - dostawała jakby wzmożonych odruchów moro, po czym darła się w niebo głosy. Zadzwoniłam do pediatry. Powiedziała, żeby na wszelki wypadek jechać na dyżur.

Przyjęli nas po 2,5 godzinie czekania na IP. Co działo się podczas badania nie opiszę. Na drugi dzień stwierdzono zachłystowe zapalenie płuc i Rota Wirusa. Dodać tu by wypadało, że dziecko nie miało absolutnie żadnych objawów jakiejkolwiek infekcji. Nawet nie było kataru.

Przesiedziałam z nią tam, a to co przeszłyśmy, widziałyśmy i słyszałyśmy mogłoby posłużyć za scenariusz niejednego filmu. Uważam też, że pewne czynności nie powinny być pokazywane rodzicom.....

Wróciłyśmy wczoraj z Augmentinem doustnym do niedzieli, bez żadnych objawów poprawy - Zosia jaka była przed szpitalem, taka była tam i jest teraz.

Mam w głowie mętlik i mało wiary w diagnozę lekarzy... może jestem po prostu uprzedzona, a może jednak coś było nie tak. W każdym razie czuję się tak, jakby ktoś zaorał mną pole.
Teraz już wiem, że gdyby ktoś zrobił mojej córce krzywdę - zabiłabym bez żalu - tyle mam z pobytu w szpitalu :(
Obrazek
Obrazek

ŁUCJA - moje Światło... 7tc 19.09.14 [*]
Avatar użytkownika
karpuleczka
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 13 cze 2012, o 15:00
Kim jestem?: Mamą pełną gębą :)

Re: Szpital :(

Postprzez Madzik78 » 7 lip 2012, o 14:12

karpuleczka wspolczuje tej sytuacji z coreczka <pocieszacz> mam nadzieje,ze szybciutko wroci do zdrowka <pocieszacz> a co do lekarzy to wiadomo,trafiaja sie takie konowaly i co tu poradzic,ech... :[
Obrazek
Madzik78
 
Posty: 1671
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 18:10
Kim jestem?: szczesliwa mamusia

Re: Szpital :(

Postprzez emo » 7 lip 2012, o 14:39

karpuleczka, a tak się właśnie ostatnio zastanawiałam, gdzie Ty się podziewasz, bo Cię nie było na forum a tu takie smutne wieści :(

Kurcze, najgorsze w tym wszystkim, że ten pobyt w szpitalu niewiele dał, bo z tego co piszesz nie ma poprawy <zalamka>
Kochana, a może spróbuj się przejść, poszukać jakiegoś innego lekarza, no bo przecież skoro nie ma poprawy, to coś się u Zosieńki musi tam w organizmie dziać... Domyślam się że naurolog w szpitalu ją badał, ale może powinnas sie przejsć gdzies prywatnie???
Gdybyś mieszkała bliżej Wawy, to mam fajnego starego pediatrę, bliżej 90-tki, ale naprawdę super lekarz dla dzieci i nie tylko.
Niech u Zosieńki wszystko wraca do normy, tulę Was mocno dziewczyny <pocieszacz>
ObrazekObrazekObrazek
emo
 
Posty: 1026
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 18:36

Re: Szpital :(

Postprzez Gaba » 7 lip 2012, o 14:52

karpuleczka, rety.. ale wieści :( Mam nadzieję, że uda Ci sie dostać do jakiegoś lekarza, ktory rozsądnie do Was podejdzie i uspokoi Ciebie a malutkiej pomoże... Ściskam Was mocno!
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Gaba
 
Posty: 1950
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:35

Re: Szpital :(

Postprzez EmiliaiMarcin » 7 lip 2012, o 14:54

ojej biedna Zosieńka :( Karpuleczka w pełni ciebie rozumiem, że zabiłabyś bez żalu. Każda matka pewnie tak by postąpiła. I też uważam, że pewnych badań nie powinni pokazywać rodzicom bo to nie na ich nerwy.
Powiedz mi jak wyglądają ruchy moro? co się działo, że ciebie zaniepokoiło?
I rozumiem szczepiłaś skojarzoną + rota czy pneumo??
My po drugim rota jesteśmy a we środę idziemy na skojarzoną <boisie>
EmiliaiMarcin
 

Re: Szpital :(

Postprzez Brunsiaczek » 7 lip 2012, o 15:49

jejku- straszne co piszesz!!!! A badał ja neurolog?
Obrazek
Avatar użytkownika
Brunsiaczek
 
Posty: 1661
Dołączył(a): 9 cze 2012, o 20:10
Lokalizacja: Gostyń

Re: Szpital :(

Postprzez mała20 » 7 lip 2012, o 17:14

Straszne to co piszesz,co przeszliście!!!
Może faktycznie warto poszukać innego lekarza który dokładniej obejrzy Zosie?A może macie jakiś inny szpital do którego mogłabyś z nią jechać?No bo skoro nie ma poprawy to coś musi być na rzeczy i lepiej szybko reagować.No nie wiem kurczaki co Ci poradzić <bezradny> <pocieszacz> <pocieszacz>
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
mała20
 
Posty: 751
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:35
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Szpital :(

Postprzez klaudia » 7 lip 2012, o 17:20

karpuleczka miałam właśnie do Ciebie pisać... bardzo mi przykro i strasznie Ci współczuję!!! :(( Domyślam się co musiałaś przechodzić w szpitalu :( Czy powiedzieli, że to może być skutek uboczny szczepionki?? Na jakiej podstawie stwierdzili, że to Rotawirus??
Obrazek
klaudia
 
Posty: 2084
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43

Re: Szpital :(

Postprzez kasieks » 7 lip 2012, o 20:00

ojej :(( okropne przeżycia, strasznie wam tego wszystkiego współczuję :(( rzeczywiście neurolog powinien jeszcze raz ją pooglądać skoro nie ma poprawy, trzymajcie się <pocieszacz> <pocieszacz>
ObrazekObrazek
kasieks
 
Posty: 968
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 18:37

Re: Szpital :(

Postprzez Atk » 7 lip 2012, o 20:39

Kochana, bądź dzielna! Współczuję przeżyć, a najgorsze, że nie masz pewności że to koniec <zalamka>
ObrazekObrazek
lubiła tańczyć, pełna radości tak...
Avatar użytkownika
Atk
 
Posty: 2732
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:51
Lokalizacja: Śląsk

Re: Szpital :(

Postprzez karpuleczka » 7 lip 2012, o 21:21

Moje Kochane Dziewczyny <buziak>
Jeśli chodzi o konsultacje neurologiczną - nie było takiej w szpitalu, bo "akurat" neurolog był dzień przed naszym przyjściem. Rota Wirusa znaleźli w próbce kupy - badania nigdy więcej nie powtórzyli, a co do skutków ubocznych szczepionki - nikt mi nic nie powiedział, a raczej wykluczył.... tylko się zastanawiam na jakiej podstawie?????
Co do tego, że nie ma poprawy u Zosi - nie ma, bo nigdy nie miała objawów żadnej z tych chorób, które znaleźli w szpitalu - nie miała biegunki, wymiotów, kataru, kaszlu.... nic a nic, po prostu na moje matczyne oko zdrowe dziecko. W szpitalu też nic się nie zmieniło, za to teraz oprócz kolki, mamy biegunkę po antybiotyku, odparzoną po nim dupinkę i bul brzuszka :(
Mam przedziwne wrażenie, że w szpitalu byłam ze zdrowym dzieckiem, a w każdym razie nie tak chorym, jak mówili <bezradny> <bezradny> <bezradny> <bezradny>
Obrazek
Obrazek

ŁUCJA - moje Światło... 7tc 19.09.14 [*]
Avatar użytkownika
karpuleczka
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 13 cze 2012, o 15:00
Kim jestem?: Mamą pełną gębą :)

Re: Szpital :(

Postprzez poliglutka » 7 lip 2012, o 21:27

karpuleczka, o rany rany :( Okropne rzeczy! Ale co, jak , jaki ten wzmożony odruch moro?? Pamiętam jak Lesio był mały, bardzo często wyrzucał rączki w górę podczas snu, praktycznie co chwila. Nawet pytałam się pediatry czy to normalne i też kazała mi się skonsultować z neurologiem. U nas niczego to nie oznaczało na szczęście.
Kurczę no trzymam kciuki za Was. Napisz co dokładnie się dzieje z Zosią.
Teraz wiem że MY da się podzielić na trzy :)
Obrazek
Mam ciało 18-to latki. Trzymam je pod łóżkiem ;)
Avatar użytkownika
poliglutka
 
Posty: 2196
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:24
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szpital :(

Postprzez martynka790 » 7 lip 2012, o 21:30

karpuleczka, Biedna Zosieńka. Dużo zdrówka dla kochanej Księżniczki. Bardzo Wam współczuję tych przejść i nerwów. <pocieszacz>
Nasi mali mężczyźni:
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
martynka790
 
Posty: 1174
Dołączył(a): 13 cze 2012, o 15:30

Re: Szpital :(

Postprzez dria » 7 lip 2012, o 21:35

karpuleczka wpółczuję przeżyć i oby już było lepiej.
Niestety skutek uboczny szczepionki,ale lekarze o tym nie informują,a żeby zatuszować sprawę,że pewnie to nie od szczepionki,to wymyślają choroby,ale ja mam swoją opinię o szczepionkach.
Obrazek
Obrazek
2 serduszka w pamięci * *
Avatar użytkownika
dria
 
Posty: 781
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:31

Re: Szpital :(

Postprzez magkos8 » 7 lip 2012, o 22:12

karpuleczka, ajaj niedobrze.Mam nadzieję że się wszystko wyjaśni i Maleńka szybko wróci do zdrówka. A Tobie życzę dużo sił kochana. Będzie dobrze.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
magkos8
 
Posty: 458
Dołączył(a): 14 cze 2012, o 18:01

Re: Szpital :(

Postprzez seemley » 7 lip 2012, o 22:17

karpuleczka współczuję przeżyć szpitalnych! Wygląda rzeczywiście na reakcję poszczepienną - ale z tym lekarze rzadko coś robią, niestety :( Ale tak jak dziewczyny piszą - warto iść prywatnie do neurologa, może on coś pomoże? Trzymajcie się!
Jakie decyzje kierują Twoim życiem - mądre czy popularne?
www.mojeszkolneperypetie.blogspot.com
Avatar użytkownika
seemley
 
Posty: 1318
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 21:27

Re: Szpital :(

Postprzez karpuleczka » 7 lip 2012, o 23:27

seemley napisał(a):Wygląda rzeczywiście na reakcję poszczepienną


Ja osobiście mam takie właśnie przeczucie. Gdzieś tam w głębi serca czułam, że to po tej cholernej skojarzonej szczepionce :/ Rozmawiałam ze "swoim" pediatrą - szczepienia Zosi zakończymy na tym etapie, żeby nie ryzykować dalszych dziwnych reakcji.
Co do "morówki" - było 6 ataków podzielonych na przed spacerem i po. Wyglądało to tak - leżała na pleckach, nagle szeroko otwarte oczy, gwałtowne wyrzucenie na boki rąk i nóg, zczerwienienie i przeraźliwy krzyk, jakby się czegoś strasznie przestraszyła, a nie było absolutnie żadnych czynników które mogłyby spowodować taki stan. Poza tym miała spocone rączki i stópki i trzęsła się trzymając mnie mocno za palce. Nie mogłam jej normalnie położyć na pleckach, bo zaraz był "atak". Do przychodni ubierałam ją leżącą na boczku.
Jeśli więc lekarze kryli się nawzajem, to co my robiłyśmy w szpitalu? Czy to wszystko było potrzebne? Nie podoba mi się to wszystko, bo może się faktycznie okazać, że Zosia przez cały czas była zdrowa, a leczyli ją tylko pro forma.
Jestem bardzo zła, rozżalona i "przeorana" psychicznie i może lepiej będzie jeśli nigdy nie dowiem się, że leżałyśmy tam na darmo, że stało się to, co się stało, że każda łza mojego dziecka była wylana na próżno, że jej cierpienie było medycznie nieuzasadnione...

Na konsultację neurologiczną mam skierowanie, ale muszę się zregenerować, a Zosia zapomnieć, bo na razie budzi się z płaczem i ma lęki.
Jestem skołowana. :( <zalamka>
Obrazek
Obrazek

ŁUCJA - moje Światło... 7tc 19.09.14 [*]
Avatar użytkownika
karpuleczka
 
Posty: 1062
Dołączył(a): 13 cze 2012, o 15:00
Kim jestem?: Mamą pełną gębą :)

Re: Szpital :(

Postprzez honey1919 » 8 lip 2012, o 08:21

Boże ciarki mam jak to czytam, co ta biedna Zosia przeżywała :(( serce pęka :( dużo zdrówka dla naszej malutkiej dziewczynki <pocieszacz>
Obrazek
Avatar użytkownika
honey1919
 
Posty: 2137
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 15:55
Lokalizacja: waw

Re: Szpital :(

Postprzez malusko » 8 lip 2012, o 18:42

Biedna Zosieńka <pocieszacz> zdrówka dla małej <pocieszacz> i zapomnienia dla Was kochani <pocieszacz>
Jak Kuba miał prawie 4 miesiące chcieli go zostawić na obserwacji w szpitalu (podobne objawy jak u Zosi ale bez drgawek).Lekarz powiedział zostawiacie dziecko czy nie...ja na to a ja?on,że niema potrzeby a mleko (karmiłam) dowozić.I cieszę się ze wtedy nie zostawiłam.Jak będzie teraz zobaczymy bo mamy skierowanie na badania... <zalamka>
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
malusko
 
Posty: 382
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 23:36

Re: Szpital :(

Postprzez elusia » 8 lip 2012, o 19:25

Matko boska biedna Zosia, i Ty biedna Kochana ale się nacierpiałyście <boisie> Kochane odpocznijcie teraz fizycznie i psychicznie, trzymam kciuki, żeby nigdy ale to nigdy więcej się Wam nic takiego nie przydarzyło!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
elusia
 
Posty: 2527
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:43
Kim jestem?: Mamusią Ludzika ;)

Następna strona

Powrót do Zdrowie naszych dzieci

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

cron