Cholestaza

Jak dbać o siebie w czasie ciąży

Cholestaza

Postprzez smutna_lala » 27 mar 2013, o 01:15

Nie widziałam takiego tematu. Mnie ponoć dopadła a wnioski takie wyciągnięto na podstawie badań enzymów wątrobowych. Któraś z Was borykała się w ciąży ze źle funkcjonującą wątrobą?
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
smutna_lala
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 20 wrz 2012, o 10:26
Lokalizacja: Kraków
Kim jestem?: mamą MaciejKi ;)

Re: Cholestaza

Postprzez annie_03 » 27 mar 2013, o 19:34

smutna_lala jakie byly u Ciebie objawy cholestazy? Co Cie zaniepokoilo?
ObrazekObrazek[/url]*** Aniołek 7-8tc ***
annie_03
 
Posty: 279
Dołączył(a): 24 lis 2012, o 15:04
Lokalizacja: Polska
Kim jestem?: Mamusią

Re: Cholestaza

Postprzez smutna_lala » 27 mar 2013, o 22:41

annie_03, własnie o to chodzi, że nic <nie powiem> Pojechałam do szpitala bo miałam objawy jak przy jelitówce- taki obolały żołądek, lekką biegunkę, jeść mi się nie chciało, odbijało mi się pusto. Pobolewała mnie prawa strona, pod piersią... ale co nie boli pod koniec ciąży <idiota> zwłaszcza, że MaciejKa miał tam nogi i fikał nimi już dobrze ponad miesiąc.
Przy przyjęciu na oddział zrobiono mi enzymy wątrobowe: ALAT i ASPAT i one wyszły złe... Nie było żadnego, charakterystycznego ponoć dla cholestazy, swędzenia całego ciała... w ogóle swędzenia...
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
smutna_lala
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 20 wrz 2012, o 10:26
Lokalizacja: Kraków
Kim jestem?: mamą MaciejKi ;)

Re: Cholestaza

Postprzez pauli266 » 11 kwi 2013, o 21:37

smutna_lala, pamiętam że puchły Ci kostki, czy te opuchnięcia swędziały?? Bo mi jak spuchną to tak jak by szpilki mi ktoś powibijał, mrówki i swędzenie, sorry że pytam jak przedzkolak ale nigdy nie miałam z takimi rzeczami doczynienia, a właśnie czytałam że swędzi przy zatruciu
Obrazek
Avatar użytkownika
pauli266
 
Posty: 531
Dołączył(a): 21 cze 2012, o 07:02
Lokalizacja: wielkopolska
Kim jestem?: szczęśliwa mamusia

Re: Cholestaza

Postprzez Kinga84 » 12 kwi 2013, o 13:58

pauli266, nie wygląda to normalnie, kontaktowałaś się z lekarzem?
Obrazek
Avatar użytkownika
Kinga84
 
Posty: 623
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 21:33

Re: Cholestaza

Postprzez annie_03 » 12 kwi 2013, o 14:12

pauli266 kochana zgłoś to jak najszybciej swojemu lekarzowi. To mogą być objawy zatrucia. A z tym nie ma żartów.

Smutna_lala u mnie choleostaza przebiegała tak samo jak u Ciebie bez charakterystycznych objawów, za to podwyższone wyszły alat i aspat. No i u mnie drętwiało nadbrzusze... Jednak zainteresowali sie tym dopiero w dniu porodu <szok>
ObrazekObrazek[/url]*** Aniołek 7-8tc ***
annie_03
 
Posty: 279
Dołączył(a): 24 lis 2012, o 15:04
Lokalizacja: Polska
Kim jestem?: Mamusią

Re: Cholestaza

Postprzez smutna_lala » 12 kwi 2013, o 23:15

Ja nie miałam żadnych objawów prócz tych jakby "zatruciowych" a i tak ze 3 dni się zastanawiałam czy to coś ważnego i czy jechać do szpitala. Puchłam bardzo w okolicy połowy ciąży ale po insulinie i diecie- problem się znacznie zmniejszył
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
smutna_lala
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 20 wrz 2012, o 10:26
Lokalizacja: Kraków
Kim jestem?: mamą MaciejKi ;)

Re: Cholestaza

Postprzez smutna_lala » 11 gru 2013, o 22:16

Cóż widać żądna nie miała cholestazy skoro tylko ja piszę w tym temacie ;)

Byłam dziś na przeglądzie u gina, wszystko pięknie, zrobił USG, zbadał, pooglądał bliznę, przypomniał, że żadne hormony u mnie nie wchodzą w grę w kwestii antykoncepcji (przez tę wątrobę) i powiedział, żeby dobrze przemyśleć drugą ciążę bo to ogromne ryzyko choć oczywiście to nasza decyzja. Uświadomiłam go, że nie planujemy więcej ale wiadomo - wpadki się zdarzają. I potwierdził to, co powtarzam od dawna... w drugiej ciąży z cukrzycą da się żyć i da się nad nią panować, cóż... insulina bywa upierdliwa ale to "tylko" 9 miesięcy... Natomiast w kwestii wątroby... raczej cholestaza wróci i jest duże ryzyko, że trzeba by rozwiązywać ciążę duuuużo przed terminem bo może np. w 28 tc?? Nie można jej profilaktycznie leczyć, nie można jej zapobiec i o niczym nie świadczy to, że teraz mam super wyniki. W szpitalu widać było, że mój organizm średnio reagował na leczenie i mimo podawanych leków wyniki szybko się pogarszały, stąd cesarka. Owszem, zdarzały się PRZYPADKI, że w drugiej ciąży cholestazy nie było... ale rzadko ... Jakoś mi się smutno zrobiło, mimo, że przecież zdawałam sobie z tego sprawę... No i co - musimy UWAŻAĆ, żebym w ciążę nie zaszła - dla swojego dobra ... i zdrowia lub życia tego Potencjalnego Rodzeństwa ... Chyba bym ocipiała w tej drugiej ciąży ciągle myśląc, czy jeszcze mam enzymy wątrobowe ok czy już nie... Każdy dzień w takiej ciąży to dla dobra dziecka i ze szkodą dla mnie... Cóż... kiedyś chciałam mieć dwójkę :) będzie Macio Jedynak :)
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
smutna_lala
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 20 wrz 2012, o 10:26
Lokalizacja: Kraków
Kim jestem?: mamą MaciejKi ;)

Re: Cholestaza

Postprzez Atk » 11 gru 2013, o 22:22

smutna_lala mama też musi być zdrowa dla Maciusia <pocieszacz> Wiesz, że pewne rzeczy są dla nas nie do przewidzenia - tak jak z tą cholestazą. Maciuś będzie za to najszczęśliwszysm jedynakiem pod słoncem i mam nadzieję, ze będzie częsciej w Kato, żeby się mógł zaprzyjaźnić z "kuzynem" <serduszka>
ObrazekObrazek
lubiła tańczyć, pełna radości tak...
Avatar użytkownika
Atk
 
Posty: 2736
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:51
Lokalizacja: Śląsk

Re: Cholestaza

Postprzez kasieks » 11 gru 2013, o 22:32

smutna_lala moja siostra miała w ciąży cholestaze, długo leżała w szpitalu a chłopcy przyszli na świat w 34 tygodniu bo już dłużej się nie dało tego ciągnąć... niestety ona ma ciągle podwyższone wyniki i Jasio też, przy czym możliwe że taka jej uroda jak to mówi gastrolog i Jasia też... mimo to Jasio ciągle jest pod kontrolą gastrologa. Dobrze rozumiem, że boisz się kolejnej ciąży bo ja mam to samo i nie zdecyduje się na kolejne dziecko (ja znowu miałam małopłytkowość, zakrzepice, ciśnienie) i to na stówę znowu bym zaliczyła więc u nas też Lena będzie jedynakiem bo gin nie daje mi gwarancji czy uda się dociągnąć znowu ciążę do końca a dla mnie to za dużo stresu...
ObrazekObrazek
kasieks
 
Posty: 973
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 18:37

Re: Cholestaza

Postprzez Brunsiaczek » 11 gru 2013, o 22:37

smutna_lala wczoraj robiłam Wojtkowi badanie krwi, bo miał podejrzenie cholestazy właśnie <nie powiem> Na szczęście wszystko jest dobrze, chociaż pediatra nadal nie wie skąd te jasne stolce.
Na pewno oswoisz sie z myślą o jednym dziecku -a jeśli nie-są inne sposoby, by wykorzystać swój instynkt macierzyński. Ja ze względu na mój wzrok juz dawno zdecydowałam, że kolejnej ciąży nie będzie i już mi nie żal. Przy tym mój instynkt macierzyński w pełni wypełnił sie jednym dzieckiem, więc życzę ci tez, żebyś nie cierpiała z tego powodu :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Brunsiaczek
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 9 cze 2012, o 20:10
Lokalizacja: Gostyń

Re: Cholestaza

Postprzez kitek » 11 gru 2013, o 22:55

smutna_lala wiadomo ze przykro, bo troszke los zadecydowała za ciebie... ale ja jak jeszcze nie miałam dziecka to sobie powtarzałam: zeby chociaz jedno sie udało miec...na szczescie sie udalo i z tego starsznie sie ciesze:) nie powiem chciałabym jeszcze jedno ale to juz bez takiego parcia i stresu...takze najwazniejsze ze Macius jest <serduszka> <serduszka>
Obrazek
kitek
 
Posty: 2831
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 19:09
Lokalizacja: W-w
Kim jestem?: Wiktorkową mamusią:)

Re: Cholestaza

Postprzez Gaba » 11 gru 2013, o 23:50

smutna_lala pewnie szkoda, że sama nie moglas podjąć takiej decyzji... a została wymuszona. Ale tak jak Brunsia pisze, są też inne sposoby... a nie wykluczone że MaciejKa poradzi sobie sam z całkowitym wypełnieniem Waszego życia i serc... Najważniejsze żebyś.była.zdrowa!
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Gaba
 
Posty: 1952
Dołączył(a): 12 cze 2012, o 17:35

Re: Cholestaza

Postprzez smutna_lala » 12 gru 2013, o 01:18

Oczywiście, że wszelkim Mocom dziękuję za Maćka bo wedle przewidywań lekarzy nawet jego miało nie być a mimo tych wszystkich dziadostw w ciąży - jest i ma się świetnie. Trudno, będzie sam jak nas zabraknie no chyba, że sobie szybko znajdzie fajną żonę <idiota> Nie wspominam ciąży dobrze i może jakaś cicha nutka nadziei rozbrzmiewała, że może kolejna byłaby taka... radosna, spokojna, aktywna... Ale dziś przestało "grać" ... Taka karma :)

Naprawdę żadna z Was nie miała cholestazy? Kurcze... bo ta moja była nie do końca standardowa, nic mnie nie swędziało np. ... i całe szczęście, że po 4 dniach bólu jednak postanowiłam pojechać na IP...
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
smutna_lala
 
Posty: 1327
Dołączył(a): 20 wrz 2012, o 10:26
Lokalizacja: Kraków
Kim jestem?: mamą MaciejKi ;)

Re: Cholestaza

Postprzez annie_03 » 22 sty 2014, o 16:43

smutna lala ja miałam cholestazę ;>
Dziadostwo jednak w drugiej ciąży się nie pojawiło <tak> choć być może dlatego, że nie zdążyło bo ciążę zakończono w 36tyg.
ObrazekObrazek[/url]*** Aniołek 7-8tc ***
annie_03
 
Posty: 279
Dołączył(a): 24 lis 2012, o 15:04
Lokalizacja: Polska
Kim jestem?: Mamusią


Powrót do Zdrowie przyszłej mamy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron